dzis nastapil wiekopomny moment - usmazylam pierwsze w swoim zyciu placki ziemniaczane:)))) postrzegam to jako sukces, gdyz gotowac nie lubie i jak tylko moge sie wymiguje. Mam zreszta niezla wymowke, lukasz jest swietnym kucharzem. Ale dzisiejsze danie tez bylo niczego sobie, trosze zmodyfikowalam przepis i dodalam szczypiorku, czosnku i bulki tartej. Paluszki lizac!!!
jakby ktos nie wierzyl (czemu sie nie bede dziwc, ja naprawde nie lubie gotowac) oto dowod:

Napisane w Kuchnia









